Święta, święta… i co dalej?

Wszelkiego rodzaju święta mają to do siebie, że mijają bardzo szybko. Dopiero co człowiek poświęcił kilka czy kilkanaście dni na wielkie przygotowania, a tu wystarczą trzy dni i już jest po wszystkim. Może więc warto zadbać o to, by te święta trwały nieco dłużej?

świąteczne drzewko

Mówiąc o „przedłużeniu świąt” nie chodzi oczywiście o to, aby nagle wszyscy wzięli urlop i jeszcze przez kilka dni siedzieli w domu (choć w zasadzie to też nie jest taki zły pomysł). Chodzi natomiast o to, by starać się zachować przynajmniej część tej atmosfery, która towarzyszy zwykle w okresie świąt. Wiadomo przecież, że kiedy jak kiedy, ale w Boże Narodzenie po prostu nie wypada się kłócić. Czy jednak awantura następnego dnia po świętach może być traktowana jako coś normalnego? Dopiero co sklep whisky dostarczył zamówiony trunek, który wręczyło się teściowi, a już następnego dnia jedynym trunkiem jakim zięć chce go uraczyć jest kwas solny – takie sytuacje się naprawdę czasem zdarzają. Przedłużenie świąt powinno więc polegać na tym, by spokój towarzyszący świętom trwał nieco dłużej. Nic chyba nie stoi na przeszkodzie aby jeszcze przez miesiąc, dwa, pół roku a może nawet cały rok dać sobie spokój z niepotrzebnymi przepychankami i utarczkami słownymi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.